Kim jestem i dlaczego to robię?

Nazywam się Ewelina Wieczorek.
Jestem założycielką EpiCentrum Zdrowia, gdzie działam nieprzerwanie od 13 lat. Z wykształcenia jestem psychodietetykiem oraz pedagogiem i promotorem zdrowia.

(Jako, że większa część moich klientów to kobiety, stąd zwracam się we wszystkich moich wpisach/ artykułach/ nagraniach do kobiet. Współpracuję natomiast również z osobami płci męskiej, a także z dziećmi i ich rodzicami).

Moja misja

Istnieją prawdy, co do których mam dziś stuprocentową pewność. Jedną z nich jest to, że tylko człowiek czujący się zdrowo, może być w pełni szczęśliwy. A wtedy może uruchomić swój potencjał, by zmieniać świat na lepsze. I to jest moim największym marzeniem, aby każdy człowiek odkrył siebie, bo to jest klucz do życia w szczęściu i zdrowiu.

Na pierwszym miejscu zawsze jesteś Ty, a potem Twoja jakość życia przenosi się na zewnątrz. Każdy z nas jest – chcąc nie chcąc – wzorem do naśladowania. Każdy z nas w większym lub mniejszym stopniu naśladuje innych i czerpie z ich wiedzy czy zachowań. Jednak wszystko zaczyna się zawsze od nas samych. Będę więc zaszczycona, jeśli pozwolisz mi wesprzeć Cię w tym procesie, bo głęboko wierzę, że takie podejście u każdego z nas, poprawi jakość życia ogółu (warto być dobrym wzorem do naśladowania).

Jestem przekonana, że aby być w pełni zdrową i szczęśliwą (jak również szczupłą), należy wiedzieć, jakie działania będą Cię do tego stanu przybliżały i które umożliwią Tobie utrzymanie tego rezultatu przez następne lata.
Pomysłów na to jest dziś mnóstwo, jednak po wielu latach czynnej pracy zawodowej, wiem już, że każda z nas ma swoją własną metodę na poprawienie swojej sytuacji. Wystarczy jedynie ją odkryć, a trzymanie się jej nie będzie problemem, lecz przyjemnością.

Zachęcam wszystkich przede wszystkim do działania. Wiedza bez wykorzystywania jej w praktyce jest martwa. Nie dowiemy się na przykład, jak to jest nie jeść słodyczy. Kiedy je jemy, nie rozumiemy jeszcze, jak możemy się czuć (fizycznie i psychicznie) kiedy ich nie jemy. No bo póki co, ciągle jeszcze je zjadamy… To bardzo logiczne. Jednak, gdy wprawimy tę zasadę/ postanowienie w ruch – przestajemy zjadać słodycze – dopiero wówczas możemy zrozumieć i poczuć na podstawie własnego doświadczenia, jaki jest tego realny skutek.

I tak jest w gruncie rzeczy ze wszystkim. Możemy godzinami słuchać innych o ich doświadczeniach, wizjach, teoriach, filozofiach, wierzeniach… Lecz dopiero, gdy zetkniemy się z nimi osobiście, to odkrywamy głębsze znaczenie tych doświadczeń, gdyż stają się naszym udziałem (odczuliśmy je, doznaliśmy efektów czując ich moc na własnej skórze).

Myślę, że to ważne, byś wiedziała coś o mnie

Nie wiem, jak Ty, ale ja chciałabym wiedzieć, z kim będę miała do czynienia i kim jest osoba, z którą zamierzam współpracować. W moim odczuciu dobrze jest wiedzieć, czy będziemy nadawać na podobnych falach, bo przecież „kupując” usługę, po części „kupuję” też osobę, która za tą usługą stoi.

Jest jeszcze coś. Pisząc o sobie oszczędzam Twój i swój czas. Ty wiedząc wcześniej, kim jestem, możesz szybciej podjąć decyzję o skorzystaniu z mojej oferty. Ja zaś wiedząc, że do mnie przyszłaś po zapoznaniu się z tą stroną, jestem spokojniejsza o naszą współpracę i mam pewność, że efekty tej współpracy będą większe i szybciej zauważalne.

Teraz wypadałoby napisać, co ukończyłam i jakie posiadam dyplomy…

Niemalże wszyscy specjaliści informują (poprzez różne kanały) swoich potencjalnych klientów o skończonych przez siebie uczelniach, szkołach, kursach, szkoleniach oraz opowiadają o konferencjach, w których wzięli udział…

W mojej poradni umieściłam wszelkie dyplomy, które posiadam. Każdy klient ma zatem możliwość na nie spojrzeć, jeśli tylko uzna, że jest to dla niego ważne.

Tych wszystkich szkoleń, szkół, konferencji było dużo i przyznam, że kiedyś się tym nawet lubiłam pochwalić… Do dziś owszem, zdarza mi się wziąć udział w webinarze, seminarium czy sympozjum, których temat mnie przekonuje i czuję, że przyda się to z korzyścią dla moich klientów. Jednak jestem takim typem człowieka, który uczy się już głównie poprzez własne doświadczenia, obserwacje i wnioski, korzystając oczywiście z rzetelnej, sprawdzonej wiedzy naukowej.

Pracuję zawodowo nieprzerwanie od 2007 roku, stąd mogę sobie pozwolić na takie podejście. Gwarantuje ono bardzo zindywidualizowaną pracę z moim klientem, przez co uzyskujemy wspólnie pożądane rezultaty, zarówno te poprawiające ciało, jak również życie mentalne (na to kładę szczególny nacisk).

Jakie mam podejście do zdrowia?

To, co jemy, wpływa na każdy obszar naszego ciała. Z racji wykonywanej pracy, ale również z uwagi na dużą świadomość zagrożeń, jakie niesie za sobą jakość współczesnego pożywienia, unikam pewnych produktów.

Pomimo tych zagrożeń, jestem zwolenniczką odżywiania intuicyjnego (napisałam o tym artykuł, który możesz przeczytać TUTAJ). Każda z nas wie bowiem, jak powinna się odżywiać. Nawet, jeśli w to nie wierzymy, to nasze ciała doskonale wiedzą, co nam służy, a co nie.
Uważam, że należy nauczyć się znowu słuchać siebie, bo jako dzieci miałyśmy tę umiejętność, która jest sprawą naturalną. Jednak współczesny świat sprawia, że zamiast intuicji i zaufania do siebie, zmieniamy perspektywę z wewnątrz na zewnątrz. I cały ten chaos informacyjny powoduje, że kierujemy się przeróżnymi teoriami, poglądami innych ludzi/ autorów diet/ specjalistów, wierząc, że oni mają nam coś lepszego do powiedzenia niż nasze własne organizmy… A przecież doskonale wiemy, że dla jednych coś może być lekarstwem, zaś dla innych trucizną.

Co mnie wyróżnia na tle innych dietetyków?

W mojej pracy z ludźmi kładę mocny nacisk na to, by zdawali oni sobie sprawę z dwóch istotnych kwestii:

Pierwsza to konieczność znalezienia prawdziwej przyczyny problemu. Jest to kluczowy element wpływający na powodzenie. Znając praprzyczynę możemy pójść dalej. W przeciwnym razie historia z odchudzaniem i zdrowieniem skończy się szybciej, niż się zaczęła… (można to bowiem porównać do łatania dziur po mrozach… następnej zimy dziura ponownie zamanifestuje swą obecność). Dlatego, żeby efekty były pożądane i trwałe, ja zabieram się do pracy od podstaw, budując trwałe fundamenty. I tym fundamentem wcale nie jest dieta!

Druga sprawa zaś, to dotarcie do punktu, w którym klient uświadomi sobie, że wszelka mądrość, wiedza i zasoby tkwią w nim samym. Owszem, opracowuję dla klienta wstępny, łatwy do wdrożenia plan żywieniowy, ale tylko po to, by był on pewnym drogowskazem na początku jego drogi, by mógł się na czymś oprzeć. Później zaś zwykle dochodzi do sytuacji, gdy na moje pytanie: czy poradzisz sobie już beze mnie?, on odpowiada z pełnym przekonaniem i radością: Tak! I wtedy jestem najbardziej szczęśliwa.

Jestem dietetykiem, który utwierdza klienta w przekonaniu, że to on jest swoim najlepszym dietetykiem! Nie uzależniam klienta od siebie. Raczej przypominam, że cała moc jest w nim i że nie powinien odwoływać się nadmiernie do autorytetów i specjalistów, gdyż bywa to zgubne oraz odbiera zaufanie do samego siebie. Uczę odżywiania w oparciu o intuicję, co daje w moim odczuciu największe efekty zdrowotno-odchudzające.

Kim są moi klienci?

Najwięcej osób zwraca się do mnie z prośbą o pomoc w zrzuceniu nadmiaru tkanki tłuszczowej. Zauważam jednak, że z roku na rok zwiększa się odsetek ludzi, którzy przychodzą dodatkowo z problemem zdrowotnym. Ich celem nie jest jedynie odchudzanie się, ale i uzdrowienie.

Spora część moich klientów to osoby zdrowe i szczupłe, gotowe poprawić swój sposób odżywiania i całego stylu życia – nie chcą chorować, więc wolą zapobiegać schorzeniom, by czuć się zdrowo i młodo przez całe życie. Nie wiedzą jednak, jak bezpiecznie i mądrze to robić, więc potrzebują wsparcia w tej drodze.

W mojej poradni goszczą również sportowcy, kobiety w ciąży i karmiące. Ustalamy wówczas indywidualny plan żywieniowy w oparciu o ich aktualne potrzeby. Sportowcy osiągają zdecydowanie lepsze wyniki na zawodach, zaś kobiety ciężarne dobrze się czują, dają lepszy start swoim dzieciom, zaś karmiąc je dostarczają im najlepszego pokarmu.

Zdarza mi się pracować z osobami chorymi na anoreksję i bulimię, gdzie obok prawidłowego żywienia głównym tematem, którym należy się zająć, jest pokochanie siebie i akceptacja swojego ciała, jak również całkowita zmiana nastawienia do jedzenia i zdrowia. Wymaga to sporo pracy nie tylko mojej, ale przede wszystkim klienta. Jednak daje ona niesłychanie wielką satysfakcję. Niektórzy stwierdzają nawet, że warto było tego doświadczyć, bo czują się teraz silniejsi, niż kiedykolwiek.

Bardzo przyjemnie współpracuje mi się z dziećmi i ich rodzicami (systemowo). Rezultaty są niesamowite, gdy rodzice podchodzą do tematu odpowiedzialnie i świadomie, zaś ich dzieci czują się komfortowo i bezpiecznie. Stosuję od jakiegoś czasu u dzieci podejście małych kroków, przez co dzieci zmieniają nawyki żywieniowe w sposób łagodny, bawiąc się tym przy okazji.

Szczegóły dotyczące współpracy indywidualnej zamieściłam TUTAJ.

A zatem…

Zapraszam Cię więc do współpracy, do zdecydowania o sobie, zadbania o swoje zdrowie i wejścia z odwagą w proces osobistej przemiany. Na pierwszym miejscu bowiem powinnaś być zawsze Ty. I nie jest to przejawem egoizmu. Jest wprost odwrotnie. Przecież możesz dać innym tylko tyle, ile masz.

Zapraszam Cię w tym celu do:

  • lektury artykułów, które pisałam na przestrzeni ostatnich 13 lat (w miesięcznikach ogólnopolskich jak i lokalnych) i które nadal piszę, zamieszczając je przede wszystkim na moim blogu (aktualnie zakładka BLOG jest w fazie budowy – niektóre artykuły wymagały bowiem korekty z uwagi na zmiany, które w ostatnich latach dokonały się zarówno we mnie jak i na zewnątrz)
  • do pobrania bezpłatnych poradników (udostępniać je będę w zakładce Jak pomagam, od czego zacząć
  • do współpracy indywidualnej (szczegóły TUTAJ)


Jeśli jesteś gotowa, to pora zaczynać!
Zadzwoń do mnie i umów się na spotkanie stacjonarne w Szczecinku. Możesz również wybrać współpracę online.

Tel. 500 858 830