Kategorie
Blog

Czy potrzebny jest Ci plan żywieniowy?

Obserwując moich klientów oraz ogólnie ludzi, którzy chcą schudnąć, mogę śmiało powiedzieć, że plan żywieniowy okazuje się dla nich bardzo przydatny na początku zmiany stylu odżywiania. Ponadto, szereg badań wyraźnie pokazuje, że warto planować, bo korzyści z tego są dużo większe, niż gdy nie planujemy szczegółowo drogi dochodzenia do celu…

Jestem zwolenniczką odżywiania intuicyjnego (napisałam o tym szerzej tutaj), jednak aby usłyszeć, co ma nam do powiedzenia nasz organizm, trzeba go najpierw odtruć, oczyścić i odblokować. Zatrute cukrem i toksynami ciało, zablokowane w przepływie energii, nie ma możliwości funkcjonować w dobrym samopoczuciu. Nie potrafi ono ponadto odebrać informacji od swojego prawdziwego JA (możesz nazywać to jaźnią, duszą lub inaczej). Można to zobrazować jako zakłócenia na linii telefonicznej – informacja od nadawcy co prawda płynie, ale liczne zakłócenia powodują, że odbiorca nie może usłyszeć tego, co próbuje przekazać mu nadawca. Nadawanie się rozpoczyna, ale za każdym razem zostaje przerwane w kluczowym momencie.

Zatruwany przez lata organizm oddala się od swojej prawdziwej istoty; nie ma świadomości, czemu podlega, a skoro nie ma tej świadomości, to staje się bezwiednym odbiorcą i niewolnikiem wpływów zewnętrznych. Nie ma poczucia mocy płynącej z jego własnego wnętrza. Innymi słowy – nie wie, że rzeczywistość jest kreowana przez niego samego. Nazywamy to powszechnie życiem na autopilocie.

Intuicję ma każdy z nas, a podświadomość stale pracuje, jednak dopóki nie mamy świadomości, że ona pracuje dla nas, dopóty nie będziemy mogli rozpocząć życia opartego na odczytywaniu prawdziwych potrzeb i sygnałów, które wychodzą z naszego ciała.

I dlatego właśnie najpierw odtruwamy ciało pracując z planem żywieniowym – planem, który musi być opracowany indywidualnie dla klienta na podstawie wywiadu i szczerej rozmowy.

Ważne jest, by jadłospis nie powodował u klienta myślenia w kategoriach: wszystko albo nic. Nie jest dobrze bowiem, gdy plan żywieniowy mocno narzuca sztywne zasady, przez co człowiek rezygnuje z całego procesu odchudzania, jeśli tylko złamie jakiś punkt planu, np. zje inny posiłek. Zupełnie nie taki jest w moim odczuciu cel planu żywieniowego. Jego celem jest prowadzenie, wskazywanie kierunku klientowi, poukładanie posiłków w pewne rozsądne i optymalne ramy.

Po paru miesiącach pracy z planem żywieniowym, można rozpocząć samodzielną wędrówkę opartą na słuchaniu siebie i odczytywaniu sygnałów płynących z ciała. Ja prowadząc program zmiany nawyków dla dojrzałych kobiet chcących schudnąć, uczę je samodzielnego układania jadłospisów. Taka forma pracy bardzo im się podoba, bo zyskują sprawczość nad tematem jedzenia. No i nie muszą więcej płacić specjalistom za plany żywieniowe.

Po 15 latach praktyki zawodowej widzę bardzo dobre efekty takiego postępowania. Można owszem próbować od razu, bez żadnego planu rozpocząć odżywianie zgodne z intuicją i swoimi potrzebami, ale jest to dziś niezwykle trudne, przynajmniej dla większości osób. Mnie i moim bliskim też to nie wyszło najlepiej. Idealnie sprawdził się za to na początku plan.

Po licznych obserwacjach i własnym doświadczeniu uważam, że trzymając się przez jakiś czas opracowanego schematu działania, jest o wiele łatwiej wejść w rytm zmiany nawyków. Po pewnym czasie kartka staje się niepotrzebna. Wystarczy potem już chwilę wsłuchać się w siebie, rozluźnić i poobserwować ciało (zajmuje to jedynie kilka minut) i wtedy wiemy, co byłoby warto zjeść danego dnia. Wiemy też później, ile mamy zjeść, by czuć się dobrze. Nikt nie musi nam tego mówić.

Ogólnie rzecz biorąc nie jestem za tym, żeby żyć według jakiejś rozpiski, jednak skoro posiadamy narzędzia tj. papier, długopis, ciekawa książka motywująca do działania, Internet, z którego możemy korzystać w sposób rozwijający nas, to dlaczego by nie skorzystać z takiej pomocy?

Badania potwierdzają, że planowanie prowadzi do hamowania innych, konkurencyjnych reakcji automatycznych (Webb, Scheeran, 2003).

Osoby badane, które na załączonej karcie zapisały plan dotyczący ograniczenia ilości spożywanego tłuszczu i określiły, jak zamierzają to realizować, jadły istotnie mniej tłuszczu przez następny miesiąc (u osób, które nie robiły takich planów nie było zmian) (Armitage, 2004).

W badaniach eksperymentalnych osoby losowo przydzielone do grupy, w której proszono o przygotowanie planu zdrowego odżywiania się na najbliższe 5 dni, jadły przez kolejne 5 dni istotnie zdrowiej (u osób, które nie robiły takich planów nie było zmian) (Verplaken i Faes, 1999).

Nie mam wątpliwości co do słuszności i zasadności wprowadzania jakichkolwiek zmian do swego życia w oparciu o mądrze skonstruowany plan. Nie ważne, czy będzie to jadłospis, plan treningowy czy plan dotyczący zmiany przekonań, zachowań. Zresztą, myśli spisane na kartce mają większą moc materializowania się. Nie bez powodu istnieje we Wszechświecie dość proste równanie:

Myśl (zamysł) + Słowo (spisane lub wypowiedziane) + Czyn (działanie) = Osiągnięcie celu/ efekt/ stworzenie

Kiedy myśl, która się pojawi w Twojej głowie, wesprzesz słowem (np. spisując je na kartce papieru), wówczas łatwiej wprowadzisz ją w czyn. A stamtąd już krótka droga do wymarzonego celu.

Kiedyś pisząc jeden z artykułów, przyszła do mnie taka myśl: życie można przeżywać na dwa sposoby. Pierwszy sposób to planowanie życia (wtedy, gdy spisujemy swoje cele i poszczególne kroki do ich realizacji), zaś drugi sposób to samo życie. I rzeczywiście to zupełnie dwie różne sprawy – planowanie życia i życie.
Bo o ile to pierwsze jest o wiele łatwiejsze w realizowaniu (całe życie można spędzić na przyjemnym planowaniu i wyobrażeniach), o tyle to drugie, czyli przeżywanie życia zgodnie z tymi planami, już nie jest tak proste. Wymaga od nas poświęceń, które dają nam za to liczne nagrody w dalszej perspektywie.

Jednak optymistyczne jest to, że nikt z nas nie jest w tym aspekcie wyróżniony czy zwolniony z wysiłku. Wszyscy jedziemy na jednym wózku. Chcąc osiągać wielkie rzeczy, sukcesy, spełniać swoje marzenia i mieć rezultaty, wszyscy, jak jeden mąż, musimy się wysilić, zadbać o wiele spraw, nauczyć się nowych rzeczy, np. wytrwałości i samodyscypliny. Bez tych cech ciężko mówić o osiągnięciach jakichkolwiek.

Pozdrawiam Cię serdecznie,
Ewelina Wieczorek

A jeśli:

  • potrzebujesz wsparcia w procesie transformacji (trwały ubytek masy ciała, lepsze zdrowie i kondycja fizyczna)
  • wolisz, by ktoś, kto zajmuje się tym zawodowo pomógł Tobie osiągnąć efekt, o który Ci chodzi
  • chcesz, by stworzył on wraz z Tobą plan zmiany, ukierunkował Cię i wspólnie z Tobą dokonywał niezbędnych korekt

    zapraszam Cię do współpracy!

Nie wystarczy bowiem wiedzieć czy znać teorię. Aby dokonała się trwała zmiana, oprócz wiedzy potrzebne jest mądre i skuteczne działanie.

To właśnie dla Ciebie stałam się przede wszystkim strategiem i praktykiem!
O szczegółach dowiesz się klikając w okno poniżej:

Autor: Ewelina Wieczorek

Psychodietetyk, pedagog i strateg w budowaniu zdrowia.
Od roku 2007 prowadzi firmę EpiCentrum Zdrowia.
Autorka licznych artykułów o tematyce prozdrowotnej.
Prywatnie szczęśliwa żona i matka trzech córek.
Uwielbia samotne spacery po lesie, które - jej zdaniem - skutecznie "przywracają ustawienia fabryczne w umyśle".
W czasie wolnym komponuje muzykę na fortepianie i czyta książki.